Blog > Komentarze do wpisu
Borges Luis Jorge "Fikcje"

"Fikcje" Jorge Luis Borges, PIW, rok wydania 1972.


 

 

Męczy mnie, oj męczy mnie słodko ten Borges i łączy się wspaniale z I. Calvino.


Miałam szczęscie czytać "Jeśli zimową nocą podrózny" zaraz po "Fikacjach" i czuję się teraz olśniewajaco mądra i dobra nawet piękna(kalokagatia?!) - tak mi z tą wiedzą do twarzy.


Serio: Borges jest moim mistrzem - wydał "Fikcje" w 1944 roku, określając całą naszą kulture nowoczesną (jak niektórzy chcą ponowoczesną). To co napisane zostało potem - Calvino, Eco, Gombrowicz, Baudrillard - jest pokłasiem jego niewielkiego tomiku ("Fikcje" liczą sobie 152 stron).


Najlepszym esejem z tomu Borgesa jest według mnie "Biblioteka Babel". Tłumaczyć nie należy i nie wypada.


"By this art you may contemplate the variationes of the 23 letters...".


Sam esej rozpoczyna się słowami: "Wszechświat (który inni nazywają Biblioteką)..." w tych sławach zakochałam się - ja biliotekarz!!!


Ujęcie Borgesa - świat jako Biblioteka (przez duże B) jest światem, "nieograniczonym i periodycznym", lecz zawierającym jedną książkę! Jedną - bowiem wszystko w kulturze jest powtarzalne i powielokroć powielane. Napisał to Borges w 1941 roku - przeczuwając współczesność masowość dzisiejszej literatury. Literatury, która już nie stara się być nawet odkrywcza - powiela, miele i miele aż do znudzenia i śmierci świadomego czytelnika te same motywy, blebleble...Może własnie dlatego tak dobrze mi z Borgesem. Dziękuje Panie Jorge Francisco Isidoro Luis Borges Acevedo. Postokroć dzięki!


I jeszcze troczę "Biblioteki Babel":


" Jeśliby wieczny podróznik przebywał ją [Biblioteke] w jakimkolwiek kierunku, stwierdziłby po upływie wieków, że te same tomy powtarzają się w takim samym chaosie (który, powtórzony byłby jakimś porzadkiem: Porządkiem). Moja samotność cieszy się toą elegancką nadzieją".


No już koniec Borgesa - czuję się teraz, zaraz zobligowana do przeczytania "O Bibliotece" Umberto Eco!


Ciao Czytelniku!


P.S. Wszystkie cytaty pochodzą z: "Fikcje" Jorge Luis Borges, PIW, Warszawa 1972.

 

niedziela, 10 stycznia 2010, the_book

Polecane wpisy

  • Refleksja po przeprowadzce...

    O z jakim wielkim żalem opuszczam Blox.pl mając ponad 1000 odwiedzin w tygodniu.... Ale uszu do góry - podpowiada rozumek...niedługo i na Bloggerze tak będzie :

  • Przenosiny. Przeprowadzka. Przenosiny!

    Nastał czas przeprowadzki. Zapraszam więc wszystkich bardzo, ale to bardzo serdecznie na swój nowy blog, która jest kontynujacją tego co robiłam na Blox.pl. God

  • Pod wpływem emocji...Bator i Paziński

    Joanna Bator "Chmurdalia" Będąc ostatnio w bibliotece (takie już zboczenie zawodowe, mimo stosu, a nie stosiku 50 książek do przeczytania w domu) wypożyczyłam s

Spis moli