Blog > Komentarze do wpisu
3 w 1, czyli kilka słów o kilku książkach.

Ostatni spieszę się nieustannie. Praca, uczelnia, terminy, egzaminy, szkolenia, zaliczenia…ehhhh. Poczytuję więc w tramwaju, pociągu, autobusie, przed snem, po śnie.

I nawet czas skrobnąć nic nie mam czasu…Ale nadrabiam zaległości, nadrabiam.


„Solaris” Stanisław Lem, czyli zakochałam się na zabój.

Nigdy, ale to nigdy nie powiedziałabym, że polubię Lema. A tu taka niespodzianka. Książka należąca tzw. gatunku cudeńko, opowiada historie psychologa Krisa Kelvina, który przybywa na planetę Solaris z ziemi. Solaris jest pokryta cytoplazmatycznym oceanem (taki kisielowaty glut), którego człowiek nie może rozgryźć, bowiem ocean jest jedną wielką formą życia z którą Kalvin jak i inni badacze nie potrafią się „porozumieć”. Po przybyciu bohatera dzieją się na stacji kosmicznej dziwne rzeczy – on sam zaczyna widzieć swoją zmarła narzeczona, która przybiera całkiem realną postać…

Książka to wspaniała lektura dla nas, wszechwiedzących i mądrych „człowieków”, traktujących inne cywilizacje z pobłażaniem, stawiających się na pozycji lepszych i mądrzejszych. A jak przekonuję Lem – jesteśmy tylko pyłem w ogromie wszechświata. Polecam, polecam bo wiele w tej książce nie tylko modrości, ale również humoru.

Moja ocena: 6/6



„Weiser Dawidem” Paweł Huelle

Książka, po którą sięgnęłam mając w pamięci urywki filmu Wojtka Marczewskiego, gdzie główna rolę zagrał Marek Kondrat.

Bardzo, bardzo dobra rzecz. Jest w niej wszystko co lubię – tajemnica, historia i piękny język.

Tekst opowiada historię piątki dzieciaków Piotra, Szymka, Pawła (narratora), Dawida (chłopiec żydowski) i Elki (najbliższej przyjaciółki Weisera), którzy pewnego upalnego lata przechodzą swoistą inicjacje w dorosłaś za sprawą tajemniczego i niezwykłego chłopca jakim jest właśnie Weiser. Sama książka zbudowana jest na zasadzie retrospekcji. Paweł jako dorosły człowiek, próbuję odkryć tajemnice Weisera. Po wielu latach wraca wspomnieniami to pamiętnego i niezwykłego lata, stara się zrozumieć co zaszło naprawdę, gdy na jego oczach, Piotra i Szymka  - Weiser z Elka po prostu zniknęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Problem „inności” i próba egzystencji chłopca żydowskiego w świecie powojennym. A wszystko to w otoczeniu  wspaniałego i niezwykłego Gdańska – jak u Chwina.

Moja ocena: 6/6

„Obcy” Albert Camus

Tekst noblisty z który nie zachwyca (a powinien) i nie urzeka (również powinien), chyba, że ktoś ma tendencje do  masochistycznego postrzegania życia.

Książka opowiada historię człowieka, któremu umiera matka. Nie zachowuje się w tym strasznym dniu, tak jak „powinno się zachowywać”, tj. nie płacze, nie złorzeczy. Pogodzony z życiem, przyjmuję tę tragedię jako normalna kolej rzeczy. Bohater stara się po pogrzebie funkcjonować normalnie, spotyka się kobietą, pije wino, zaprzyjaźnia się z Rajmundem. Niestety na skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności zabija człowieka. Podczas rozprawy okazuje się, zostaje skazany nie za morderstwo, ale właśnie za niekonwencjonalną żałobę, a raczej jej brak. Książka to owoc romansu Camusa z filozofią egzystencjalną. Smutna, postokroć smutna książka, która bez wcześniejszego doczytania kontekstu Sartre nie do rozgryzienia (przynajmniej w moim przypadku).

Moja ocena: 4/6

A z życia bibliotekarza:

1) bibliotekarz to jednak człowiek renesansu – ostatnio uczeń przyszedł do mnie z zapytaniem – jaki był ulubiony rodzaj miodu Piłsudskiego? (dla nie wtajemniczonych – lipowy) no i bibliotekarz wiedział.

2) Ja to jednak lubię „Bluszcz” – wygrałam po raz drugi nagrodę za „Zagadkę literacką”– tym razem zestaw kosmetyków

3) A we wtorek wybieram się na spotkanie z Arturem Domosławskim.

A teraz Gombrowicz…

środa, 21 kwietnia 2010, the_book

Polecane wpisy

  • Refleksja po przeprowadzce...

    O z jakim wielkim żalem opuszczam Blox.pl mając ponad 1000 odwiedzin w tygodniu.... Ale uszu do góry - podpowiada rozumek...niedługo i na Bloggerze tak będzie :

  • Przenosiny. Przeprowadzka. Przenosiny!

    Nastał czas przeprowadzki. Zapraszam więc wszystkich bardzo, ale to bardzo serdecznie na swój nowy blog, która jest kontynujacją tego co robiłam na Blox.pl. God

  • Pod wpływem emocji...Bator i Paziński

    Joanna Bator "Chmurdalia" Będąc ostatnio w bibliotece (takie już zboczenie zawodowe, mimo stosu, a nie stosiku 50 książek do przeczytania w domu) wypożyczyłam s

Komentarze
2010/04/21 20:17:00
Taki dziwny czas ostatnio, że go notorycznie brak :)
Solaris jak najbardziej, na Huelle ostrzę pazury, a "Obcy" do końca życia będzie kojarzony z egz. na filozofię :)
-
2010/04/22 11:48:10
Mrsantares - tak, tak z czasem kiepsko, ale idzie ku dobremu ... :)
-
renbor1
2010/04/23 22:18:09
Zaraz zaraz... Domaradzki we wtorek? Czy w Poznaniu? Niemożliwe. Za dużo dobra jednocześnie. We wtorek w Zamku (18.00) jest spotkanie z Chwinem i Polakiem (=Węcławskim). Czyżby zdarzyło się bingo? Bo jak się trafia, to seriami: proszę! dwie szóstki. Nie można narzekać. Pozdrawiam. W Dniu Książki - niech żyją opisywacze zbirów! (a propos Manna)
ren (tamaryszek)
-
renbor1
2010/04/23 22:33:57
Coś mi kazało wrócić: no tak - przejęzyczenie w nazwisku. Ale myślałam o reporterze, nie o filmowcu.
ren
-
2010/04/24 07:45:19
Domosławski jest na sto procent w Teatrze Ósmego Dnia, wtorek 27.04. o 19. Dziękuję za informacje o Chwinie i Polaku - nie miałam pojęcia. Masz rację, szczęście ma tendencje do namnażania się :) Można tak wykombinować, że najpierw na chwilkę do Zamku, a potem szybciutko do Teatru :) Pozdrawiam :)
Spis moli