Blog > Komentarze do wpisu
"Erynie" Marka Krajewskego oraz kilka słów o radości!

 

Oj, czekałam długo na nową powieść Krajewskiego. Uwielbiałam Mocka i konwencje czarnej wrocławskiej serii. Myślałam, że w przypadku nowego bohatera - Popielskiego - będzie podobnie jak w poprzednich książkach, tj. dużo wartkiej akcji i główny bohater - nieustraszony pogromca zła. W imię zasady (to chyba z 'Rejsu"), że lubimy "piosenki już kiedyś słyszane", spodziewałam się, że tym razem będzie podobnie. Ale kurka nie! Mamy niby bohatera z typu "niezniszczalny", jest zagadka, która zmusza do przeczytania książki szybko i do końca, ale czegoś jednakże brakuje. Nowy, główny bohater to jakby nieudana kopia swojego poprzednika (przeprasza, przeprasza i  kurka przeprasza wszystkich- nawet bandziorów), motyw zbrodni taki trochę wyssany z palca. No nie zachwyca. Nie zachwyca. Rzecz, którą bardzo lubiłam u Krajewskiego to właśnie ta usłyszana "piosenka", pewna konwencja pisarska, którą uwielbiałam. A tu bez szaleństwa. Jednakże należy oddać autorowi, że talent do opisu miast to on ma. Lwów wspaniale przedstawiony, podobnie jak kiedyś Wrocław. Dlatego...

...moja ocena to: 4/6

***

 

Wszystkie egzaminy w ostatniej (mam nadzieję) sesji zdane. Pozostała tylko (,albo aż - co się niebawem okaże) obrona. Nie muszę już nic czytać, teraz już tylko mogę. TAKKKAAAA jestem zatem szczęśliwa. Nawiozłam sobie z mojej biblioteki książek chyba z 30 (niestety podczas przeprowadzki przepadł mi aparat,  zrobiłabym zdjęcie, co by się pochwalić) i teraz (już prawie) luzzzz. Mężul zauważył, niepokojące sygnały tego, że mam w końcu wolny czas - chciałam porządnie posprzątać mieszkanie. Kazał mi więc usiąść i zrobił kawy :)  A za dwa tygodnie - dwa miesiące wakacji (yeh!).

wtorek, 08 czerwca 2010, the_book

Polecane wpisy

  • Refleksja po przeprowadzce...

    O z jakim wielkim żalem opuszczam Blox.pl mając ponad 1000 odwiedzin w tygodniu.... Ale uszu do góry - podpowiada rozumek...niedługo i na Bloggerze tak będzie :

  • Przenosiny. Przeprowadzka. Przenosiny!

    Nastał czas przeprowadzki. Zapraszam więc wszystkich bardzo, ale to bardzo serdecznie na swój nowy blog, która jest kontynujacją tego co robiłam na Blox.pl. God

  • Pod wpływem emocji...Bator i Paziński

    Joanna Bator "Chmurdalia" Będąc ostatnio w bibliotece (takie już zboczenie zawodowe, mimo stosu, a nie stosiku 50 książek do przeczytania w domu) wypożyczyłam s

Komentarze
2010/06/08 22:08:00
Ta książka jeszcze przede mną. Już w "Głowie Minotaura" było widać, iż Popielski jest jakimś lustrzanym odbiciem Mocka. Ciekawa jestem też obrazu Lwowa.
-
renbor1
2010/06/08 23:05:20
Gratulacje! I zazdrość, bo u mnie stężenie zadań, zobowiązań i zaległości.
Nota dla Krajewskiego i tak wcale nie niska, więc nie odstrasza. Lwów przyciąga. A poza tym... sama nie wiem... może polubić nowe piosenki? A może nie, skoro mniej melodyjne... Kurka! ;)

pozdrawiam
ren
-
m.tucha
2010/06/08 23:11:38
To jest nas dwie :) ja mam obronę 21 czerwca :)
Trzymam za Ciebie kciuki!
-
anhelli-anhelli
2010/06/09 10:29:12
Wybacz, że od tego zaczynam.... Mężuś, zrobił Ci kawy??? - Kobieto! Gdzie można takiego kupić???? Znaleźć???? Ci dobrze...
A tak na serio, moja droga, serdecznie gratuluję, musisz wiedzieć, że solidaryzuje się z wszystkimi, którzy przechodzili podobne przygody uniwersyteckie, bo studia to najwspanialszy okres w życiu. Byłam pewna, że sobie poradzisz, bo mądra z ciebie dziewczynka, inaczej bym tu nie zaglądała ;) Życzę zatem dużooooOOO odpoczynku i dwa razy tyle książek do przeczytania, takich, na które naprawdę masz ochotę a nie ktoś ci każe :)
A za tą konkretnie książką Krajewskiego raczej latać nie będę. Nie moja tematyka. Tak bywa.

Serdeczności ślę i dużo słońca :) Pozdrawiam.
-
2010/06/09 22:15:30
Nutto - Lwów opisany przepięknie i dlatego warto sięgnąć po Krajewskiego.
Ren - Tamaryszku - bardzo się cieszę, że w końcu mogę zwolnić troszkę tempo życia i oddać się maniactwu czytelniczemu, czego i tobie życzę (co za tym idzie spokoju, wypoczynku i relaksu) :) A z tym nowym Krajewskim to piosenka niby nowa, ale taka nie rytmiczna jakoś - kurka! :)
Tuszko (M. Tucho) - kciuki trzymam teraz faktycznie podwójnie tj. "na/w obu łapkach" :)
Anhelli - bardzo dziękuję za dobre słowo! Mąż pałętał się pod blokiem to przygarnęłam :) A studiowania, to po dwóch kierunkach mam serdecznie dość i na razie cieszę się z finiszu, ale pewnie za kilka miesięcy będę już tęsknić :) Jeszcze raz duuuuże dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
-
2010/06/14 01:02:24
"Erynie" podobały mi się, może dlatego, że to pierwsza przeczytana przeze mnie powiesc Krajewskiego. Bardzo podoba mi się sposób w jaki przedstawia miasto i to Lwow, ktory jest mi bliski. No i komisarz Popielski - mężczyzna po przejściach... do tego trochę klimatu noir i nic tylko czytać!
Spis moli