Blog > Komentarze do wpisu
„Piaskowa góra” Joanna Bator

 

 

Ależ ja tę książkę pokochałam! A zaznaczyć należy, że początki tej miłości nie były łatwe, gdyż było to moje podejście numer dwa do tekstu Joanny Bator, przeczytanego ostatecznie dzięki Iwonce, która nie dawała za wygraną i gorąco namawiała mnie  do przebrnięcia przez 443 strony wałbrzyskiej opowieści. Za co Iwonce stokrotne dzięki!

Zachwyt numer 1: język, język, język! Joanna Bator pisze rewelacyjnie, tworzy własny, misternie skonstruowany słów-wszechświat,  który wciąga i pochłania potencjalnego czytelnika.

Zachwyt numer 2: opowieść, historia, treść! W tej książce zawarta jest cała współczesna historia naszego kraju. Czego tam nie ma: II Wojna Światowa, siermiężne lata komunizmu, przełom po ’89 roku, a to wszystko osnute wokół historii jednej rodziny (Stefan, Jadwiga, Dominika Chmura) uwikłanej w dramatyczne losy Polski. Lekkość i płynność opowieści wpisany w tak szeroki kontekst fabularny powala na kolana i zaskakuje. Fascynujące było dla mnie ponowne odkrywanie komunizmu, istniejącego do tej pory w mojej świadomości jako purytańskiego i bardzo zachowawczego seksualnie. Pożądanie i namiętność jak się okazuję nie było obce "towarzyszowi” i "towarzyszce” a bohaterowie „Piaskowej góry” są na to wystarczającym dowodem.

Zachwyt numer 3: bohaterowie! Konstrukcja postaci to majstersztyk literacki. Jak na przykład Dominika i Jadwiga, córka i matka, dwie całkowicie różne kobiet, które istnieją w dwóch odmiennych przestrzeniach, stając się sobie, z upływem lat, całkowicie obce. Granica zrozumienia kończy się tam, gdzie zaczyna się język, który jest demiurgiem tworzącym postać, wyznacza jej miejsce a nie odwrotnie. Powieść ta należy do kobiet – wyrazistych i silnych. Mężczyzna to dodatek do codzienności kobiecych zmagań.

Zachwyt numer 4 (ostatni): dobre bo polskie. Cieszę się, że książkę tę napisała kobieta (tu chylę czoła i kajam się, że propagowałam w ostatnich wpisach twórczość płci przeciwnej) i że ta kobieta jest Polką.

 

Moja ocena: 6/6

Mam ostatnio dużo szczęścia jeśli chodzi o czytane lektury – trafiają mi się same smaczki. Dobra passo trwaj!

Zmieniłam (co pewnie da się szybko zauważyć :) ) wygląd mojego blogu – zamierzałam się do tego przedsięwzięcia z jakieś dwa miesiące. Troszkę mnie to kosztowało (nerwów :) ) – ale wakacje no to kurka musi być jasno!

środa, 07 lipca 2010, the_book

Polecane wpisy

  • Refleksja po przeprowadzce...

    O z jakim wielkim żalem opuszczam Blox.pl mając ponad 1000 odwiedzin w tygodniu.... Ale uszu do góry - podpowiada rozumek...niedługo i na Bloggerze tak będzie :

  • Przenosiny. Przeprowadzka. Przenosiny!

    Nastał czas przeprowadzki. Zapraszam więc wszystkich bardzo, ale to bardzo serdecznie na swój nowy blog, która jest kontynujacją tego co robiłam na Blox.pl. God

  • Pod wpływem emocji...Bator i Paziński

    Joanna Bator "Chmurdalia" Będąc ostatnio w bibliotece (takie już zboczenie zawodowe, mimo stosu, a nie stosiku 50 książek do przeczytania w domu) wypożyczyłam s

Komentarze
2010/07/07 19:54:52
Już mam ochotę na tę książkę:)
-
2010/07/07 19:55:27
Czyli zakup się udał, bo miałam chwilę wahania co do tej pozycji. Spotkałam bardzo różne opinie ale co tam, zaryzykuję.
A blog bardzo przejrzysty, dzieło własne?
-
the_book
2010/07/07 21:49:51
Nutto - polecam gorąco i o jakości tej książki świadczę własna głową :)
Mrsantares - koniecznie do przeczytania bez chwil wahania! (nawet mi się zrymowało :)) Niestety projekt blogu nie mój, ale z szablonu użytkowników. Ale cieszę się, ze się podoba :) długo się zastanawiałam i wybierałam ten szablon :D
-
owarinaiyume
2010/07/08 12:39:52
Czytałam same pochlebne recenzje tej książki, więc pewnie się skuszę. Chociaż "Japoński wachlarz" rozczarował mnie i boję się kolejnego zawodu ; )
Ładna zmiana na blogu xD
Pozdrawiam serdecznie^^
-
the_book
2010/07/08 16:34:47
Owarinaiyume - dziękuję za komplement :) a książkę polecam, chociaż przyznaję to był mój pierwszy, przeczytany tekst Joanny Bator. Nie mogę już się doczekać "Chmurdalii"
Pozdrawiam :)
-
renbor1
2010/07/08 18:46:00
Monia,
wczytuję się w coś innego, ale Bator ma dobry odbiór, obserwuję. Kilka tygodni temu weszłam w Starym Browarze do Bookarestu...a tam spotkanko z p.Joanną (Czapliński prowadził, ciekawie jak zwykle zagadując). Kupiłam hurtem: "Piaskową górę" i "Chmurdalię". Cieszą się, że Tobie się podobało, bo ja na pewno za niebawem też do nich zajrzę, w sierpniu może. Interesuje mnie język, skoro mówisz, że taki samoswój.
Pozdrawiam.
Ładnie i świeżo na God Save The Book!

ren
-
the_book
2010/07/08 20:20:10
Ren - język p. Joanny niezwykły - i choćby dla niego warto przeczytać "Piaskową...". Fajnie ci się udało z tym spotkaniem - ja chyba w Poznaniu po złych księgarniach chodzę :) Jednak muszę, w ten wspaniały dla mnie czas wakacji, uważniej wczytywać się w "Iks-a" :) Dziękuję za dobre słowo o blogu, pozdrawiam z zielonego Dębca - Monia
-
2010/07/08 21:16:00
Jeżeli masz ochotę, zapraszam do udziału w wakacyjnym łańcuszku:)
-
matylda_ab
2010/07/08 21:40:03
Witaj. ;) Ja książkę mam na półce i już mam na nią wielką ochotę. :) Wyczekała się. A Joanna Bator ma rewelacyjny język i styl. Pięknie pisze i potrafi wciągnąć czytelnika. Wiem, bo czytałam jej "Japoński wachlarz". ;)
-
2010/07/09 11:56:37
Moniczko, tak sie cieszę, że podzieliłaś jednak mój zachwyt nad "Piaskową Górą"! Dla mnie to książka szczególnie ważna, bo urodzona tak blisko Wałbrzycha, znam Piaskową Górę dokładnie (mieszka tam do dziasiaj moja rodzina) i czytając wiedziałam doskonale jak wygląda Babel, plac ze staraganami zwany Manhhatanem , kościół gdzie Dominka przystąpiła do pierwszej komunii... itd.
"Humurdalia" dla mnie troszkę słabsza, ale i tak warto przeczytać! Jaka szkoda, że nie wiedziałm o wizycie pani Bator w Poznaniu... Zawsze coś człoweikowi umknie:(
Ściskam moco, wakacyjnie i do zobaczyska!!!
-
2010/07/09 15:56:17
Iwonko - jeszcze raz bardzo dziękuje za "namówienie" mnie na przeczytanie tej książki. Ileż bym straciła, gdyby nie Ty! Też żałuję, że nie uczestniczyłam w spotkaniu z J. Bator :( Ale następnym razem będziemy bardziej uważne :) Pozdrawiam słonecznie. Monia
Matyldo - od czasu, gdy przeczytałam "Piaskową górę" będę jej wielką i oddaną propagatorką. Polecam książkę J. Bator bardzo gorąco mimo lejącego się żaru z nieba :) Pozdrawiam. Monia.
Nutto- jeszcze raz wielkie dziękuję za zaproszenie :) Monia
-
ekspresyjki
2010/07/20 21:26:03
To jest jedna z moich ulubionych polskich książek - bez dwóch zdań! :)

Skarletka
-
2010/07/21 22:02:16
Skarletko moja już też :)
Spis moli