Blog > Komentarze do wpisu
" Co z nami będzie, kiedy przestaniemy czytać książki?". Rock'n'roll, Baby!

"Co z nami będzie, kiedy przestaniemy czytać książki? Zgroza. [...] Pocieszam się, że zawsze jednak będzie jakaś reszta, pielęgnująca kulturę fotela i lampy, nałogowców, "czytomanów", którzy nie powiększą grona leniwców igrających z przyciskami pilota... . [...] Nieco irracjonalna potrzeba (tak, potrzeba!) gromadzenia książek należy do sposobu bycia, do egzystencjalnych nawyków rodziny, środowiska, w którym się wyrasta lub żyję. Tylko...gdzie te zbiory trzymać? Pamiętam mieszkanie Turowiczów zawalone książkami, sam od dawna staję wobec koniecznosci znacznego zredukowania mojej biblioteczki... Ten, kto dokonał w życiu takiej operacji, zrozumie, dlaczego wciąż nie mogę się do nieuchronnej selekcji (oddać/zatrzymać) zabrać" ks. Adam Boniecki

"Tygodnik Powszechny" 31/2010.

Często sięgam po "TP" ze względu na rewelacyjny i niepowtarzalny (najlepszy!) dodatek literacki, który aktualnie ukazuję się raz na miesiąc z gazetą. Te właśnie numery, kupuję w tradycyjnej formie papierowej, którą zasadniczo cenie bardziej niż wersje elektroniczną. Pozostała numery (bez dodatku) stara się "doczytywać" online. Jednakże są wyjątki od tej reguły - takim wyjątkiem jest między innymi najnowszy numer "Tygodnika..." poświęcony czytelnictwu w naszym kraju. Czytelnictwu, które jest naprawdę fatalnym stanie - 37% Polaków (tylko!) czyta - dla porównania 60% mieszkańców krajów skandynawskich. Sytuacja w kraju jest fatalna (dla mnie pożeracza książek niewyobrażalna) i jak podkreśla  Jadwiga Kołodziejska - autorka jednego z trzech artykułów poświęconych temu zagadnieniu - jest to wynik m.in. fatalnej w skutkach polityki (anty)kulturalnej naszego rządu. Bowiem, gdy w Sejmie Bogdan Zdrojewski prezentował projekt reform związanych m.in. z czytelnictwem i bibliotekami sala obrad była prawie pusta. Natomiast, gdy w Norwegii spadł poziom czytelnictwa w przeciągu roku wprowadzono ustawę, która mówiła, że żaden czytelnik nie może mieć dalej do biblioteki niż 2 kilometry...

A teraz oficjalnie i pompatycznie - w ramach czytelniczego protestu zamieszczam moje  akcesoria książkowe i jako młody bibliotekarz będę w moich uczniach krzewić miłość do książek! O tak! Wszystkimi znanymi mi sposobami - nawet jeśli wymagałoby to ode mnie przekupstwa słodyczowego petentów.

Oto gadżety:

zakładki i...


...książki.

 

Tyle jeśli chodzi o czytelnictwo. Może jeszcze tylko dodam, że strasznie się z "Magiem" męczę..., ale o tym później.

W piątek ruszamy na Przystanek Woodstock. Zresztą jak co roku. Należy więc trzymać kciuki za dobrą pogodę (wymagania: 25C, bez deszczu, leciuśienkie słoneczko) i dobrej zabawy życzyć. YEAH!





środa, 28 lipca 2010, the_book

Polecane wpisy

  • Refleksja po przeprowadzce...

    O z jakim wielkim żalem opuszczam Blox.pl mając ponad 1000 odwiedzin w tygodniu.... Ale uszu do góry - podpowiada rozumek...niedługo i na Bloggerze tak będzie :

  • Przenosiny. Przeprowadzka. Przenosiny!

    Nastał czas przeprowadzki. Zapraszam więc wszystkich bardzo, ale to bardzo serdecznie na swój nowy blog, która jest kontynujacją tego co robiłam na Blox.pl. God

  • Pod wpływem emocji...Bator i Paziński

    Joanna Bator "Chmurdalia" Będąc ostatnio w bibliotece (takie już zboczenie zawodowe, mimo stosu, a nie stosiku 50 książek do przeczytania w domu) wypożyczyłam s

Komentarze
nikaraguata
2010/07/28 18:38:55
Co do TP - zgadzam się. Wkładka literacka genialna, tak samo jak wkładki okazjonalne: o Tischnerze, o Conradzie.

Ciekawe informacje przytoczyłaś o poziomie czytelnictwa, wiedziałam, że jest kiepsko - o, do licha, chyba wszyscy to wiedzieliśmy - ale te dane, suche i jasne, przygnębiają.

OStatnio rozmawiałam z przyjaciółką z Austrii o tym, co to znaczy bestseller.
No - powiedziała - u nas bestseller jest wtedy, kiedy książka sprzeda się w 100 tysiącach egzemplarzy.
Odparłam, że u nas też, ale pewna nie byłam: tak mało ksiązek ostatnio sie sprzedało w takiej ilości, że aż wstyd przywoływać. U nas 10 tys to już bestseller, 100 tys to bestseller bestsellerów, hegemonia.
I nie wspomnę już nic o tym, ilu ludzi mieszka w Austrii, a ilu mieszkańców liczy Polska.
-
2010/07/28 20:47:27
Dwa razy byłam na Przystanku, było cudownie. Żałuję, że w tym roku nie wezmę udziału. Ale życzę Ci wymarzonej pogody i swietnej zabawy :)
Hmm, coraz częściej czytam pozytywne informacje o TP, kto wie, może nareszcie się skuszę i sięgnę.
A zakładki masz piękne, a bałagan na półkach - rozkoszny (mam podobnie) :) Pozdrawiam serdecznie :)
-
2010/07/28 21:33:51
No właśnie, w artykułach pisze, że w krajach skandynawskich czytelnictwo nie spada, więc nie ma usprawiedliwienia, iż to Internet, telewizja i inne rozkosze elektroniczne powodują jego spadek. Powiedziałabym, że to raczej daje znać powrót do "wieśniackich" (przepraszam) korzeni tych, którzy awansowali społecznie i materialnie, lecz nie przejęli wzorców inteligencji.
Ty, młoda bibliotekarka masz książki, a inna,już niemłoda, powiedziała, że nie ma, bo po co - ma je w zasięgu ręki.
-
marobas
2010/07/29 09:26:43
A ja tak po prostu napiszę - MASZ CUDOWNE ZAKŁADKI!!!
-
2010/07/29 09:46:39
Nikaraguata - dane faktycznie nieciekawe, ale co ważne mówiące wiele, nie tyle o czytelnikach (nie-czytelnikach), ale właśnie o działaniach (nie -działaniach) na rzecz wzrostu czytelnictwa- szerzej kultury. To wydaję mi się najbardziej przerażające. Taka krótkowzroczność rządu. Przecież to się ostatecznie przekłada m.in. na społeczeństwo obywatelskie. egh...I pal licho jeśli ludzie książki nie kupują bo ja rozumiem, że są ważniejsze wydatki, ale jak nie przychodzą do biblioteki to już tragedia. A te nieliczne biblioteki jeszcze się zamyka. Pozdrawiam serdecznie :)
-
2010/07/29 09:53:00
Aerien - za pogodę i zabawę (nie)dziękuję, co by nie zapeszyć :D "Tygodnik P." gorąco polecam, bo to naprawdę dobra rzecz. Zakładki zbieram dopiero od roku - od momentu aż zauważyłam, że zrobiła mi się niezła "kupka" i padło magiczne zdanie "tak zbieram zakładki". Teraz wszyscy moi (nie)bliscy wiedzą o moim hobby i mi je dzielnie zwożą ze świata :D A bałagan tak, tak...niestety porządek jest moim odwiecznym wrogiem :) Pozdrawiam :)
-
2010/07/29 10:02:48
Nutto - ja jestem skłonna obwiniać (chyba można w tym kontekście mówić o odpowiedzialności) jednak politykę naszego kraju, bo wydaję mi się, że pochodzenie, pochodzeniem, ale jeśli się o człowieka odpowiednio zadba (nie tylko, żeby miała nowy tv i ciepłą wodę w mieszkaniu- chociaż to też jest bardzo ważne, oczywiście) i odpowiednio zainteresuję to będzie czytał (i nie ma mocnych). A książki uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Pozdrawiam serdecznie :)

Marobas - Dziękuję! :D
-
anhelli-anhelli
2010/07/29 17:33:53
"Maga" czytałam całe lata temu i pamiętam, że też mnie wymęczył ;) Fowles nie jest dla każdego. Trzeba mieć niezłą kapę, aby przebrnąć przez niektóre akapity. Ale mam nadzieję, że mimo wszystko przeczytam u ciebie jego recenzję :) Na pocieszenie powiem, że sama ostatnio męczyłam się nad pewną książką, co mnie strasznie zdumiało, jako że lubię ten nurt, lubię tego typu historie. Czasami na nasze podejście do jakiejś książki ma stan fizyczny naszego umysłu. Jeśli np zasypiasz nad którą, wcale nie musi to oznaczać, że książka jest do niczego, po prostu jesteś przemęczona albo czytasz ją o niewłaściwej porze. :)

Pozdrawiam serdecznie :)
-
anhelli-anhelli
2010/07/29 17:41:10
No i zapomniałam napisać, co ja myślę o tym naszym polskim lenistwie do książek... Dziś rano usłyszałam w radio, że tylko 38% Polaków czyta książki - co myślę jest sporym nadużyciem, zafałszowaniem, jako że często odwiedzam biblioteki, księgarnie i fora internetowe na których tysiące ludzi wymienia się bardzo ciekawymi opisami książek etc - i nieco mnie to wkurzyło. Owszem, gro ludzi woli posłuchać techno, poskakać na dyskotece, czy popić w pubie zamiast przeczytać choćby komiks w gazecie, ale nie wolno nam generalizować. To naprawdę niesprawiedliwe w stosunku do tysięcy, a może nawet milionów, które wciąż czytają. A poza tym, widzę na samej sieci coraz to młodszych wkręcających się w nasz świat. O nie, im więcej będzie się szerzyć głupoty i propagandy mającej odgórne polecenie odciągnięcia ludzi od książek, tym więcej kochających książki będzie stawać w ich obronie. Wiem to, bo obserwuję od lat przeciwną do opisów w prasie, mediach wszelkiego typu, tendencję. Nie wierzyłabym zanadto mediom... Oni planowali uciąć dotacje dla Jagiellonki i pozamykać biblioteki w pomniejszych miejscowościach w ciągu ostatnich dwóch lat, czy zatem byłoby tak, gdyby naprawdę ludzie nie czytali? Nie, wręcz przeciwnie. Walczy się tylko z tym, czego jest coraz więcej ;)

Pozdrawiam serdecznie :)
-
lilithin
2010/07/29 17:54:31
Ja jakoś z przymrużeniem oka podchodzę do tych statystyk. Może i tam mają jakieś sposoby, aby to obliczyć, ale wydaje mi się to mało realne. Wystarczy spojrzeć na niektóre empiki w godzinach popołudniowych, przejść się parkiem czy przejechać tramwajem. Ludzie czytają i nie wierzę, że jest aż tak źle. Pozdrawiam serdecznie!
-
kornwalia.mikropolis
2010/07/29 18:06:32
Też chcę wierzyć, że nie jest tak źle. Ale mój optymizm pryska, kiedy wchodzę do domów moich uczniów. Przez prawie 10 lat nauczania tylko w jednym domu były jakieś książki. Poza tym to tam można znaleźć co najwyżej książkę telefoniczną, program tv, stare wydanie kto jest kim w Polsce, jakąś PRL-owską encyklopedię PWN, rodzynek w postaci książki historycznej i z rzadka coś Sienkiewicza. To nie ironia, to lata obserwacji :(
-
2010/07/30 10:06:37
Nie wiem co ostatecznie wyrośnie z mojego dziecka (które jest niewątplwie z gatunku trudnych), ale, kiedy widzę, że bez książki nie może.. że musi jedną za drugą... i "mamo, przeczytaj to proszę szybko, bo musimy pogadać", to myślę - ech jednak się udało!!!
Niestety, też znam domy bez jednej książki... (zawsze się tam dziwnie czuje... atmosfera jakaś niezdrowa..:(
Pozwolę sobie na cytat z "Toksymii" M. Rejmer
"Co przed chwilą czytałeś?
Dostojewskiego, przyznał Longin
Bo jesteś idiota! podsumowała Alicja. Kto teraz czyta Dostojewskiego?
Tylko ludzie, którzy leżą w szpitalu na ciężkie choroby.
A ty jesteś zdrowy, silny, wzrok masz w porządku, wszyskie programy w telewizji mógłbyś z pożytkiem oglądać"


-
2010/07/30 10:16:06
Anhelli - mam nadzieję, że z tym "Magiem" jakoś "pójdzie". Chociaż mam wrażenie, że to nie wina mojego nastroju czy czasu, ale mnie samej. Ja po prostu wolę bardziej książki z "krótszymi zdaniami" tj. reportaże, non - fiction. Przekonuję się o tym z roku na rok coraz bardziej :) Jeśli chodzi natomiast o czytelnictwo mam nadzieje, że walka z anty-czytelnikami uda nam się i faktycznie będzie coraz więcej czytających-lubiących :) Pozdrawiam serdecznie (na pięć minut przed wyjazdem do Kostrzyna)
-
2010/07/30 10:18:51
Lilithin - mam nadzieję, że faktycznie ów statystyki nijak mają się do rzeczywistości, jednakże tak jak napisała Kornwalia czy Iwona - istnieją domy bez książek i to jest przerażające. Mam nadzieje, że fakt, że tyle osób promuję ksiązki np. na blogach czy Facebooku przysłuży się tylko wzroście czytelnictwa. Pozdrawiam serdecznie (na cztery minut przed wyjazdem do Kostrzyna)
-
2010/07/30 10:21:34
Kornwalio - masz rację, wiele jest takich domostw. Pozostaję nam mieć nadzieje, że właśnie może nowe media lub właśnie polityka kulturalna zmienią cosik w tej kwestii. Pozdrawiam serdecznie (na trzy minut przed wyjazdem do Kostrzyna).
-
2010/07/30 10:26:09
Iwonko - cytat rewelacyjny! Bardziej adekwatnego bym chyba nie znalazła :D Ja też nie lubię domu bez książek - tak, tam wieje grozą :P I trzeba jak najszybciej uciekać. Bo dla mnie całkiem naturalna rzeczą jest, że jak jestem u kogoś w domu kto właśnie ma książki to pozwalam sobie przeglądać jego biblioteczkę :) A tak to nawet nie ma gdzie oka zawiesić i jak zagaić rozmowę :) Pozdrawiam serdecznie Iwonko - już na 2 minuty przed Woodstockiem :)
-
lilithin
2010/07/30 11:12:29
Po powrocie zapraszam do łańcuszka, szczegóły u mnie na blogu :)
-
edith26
2010/07/30 11:22:46
:D to miłego wyjazdu, ja sobie w tym roku Przystanek odpuściłam, trochę żałuje, ale nie można zawsze wszędzie być ;)
-
2010/08/02 20:39:09
Edith26 - Woodstock rewelacyjny! Szkoda, że nie mogłaś być, ale na pewno w przyszłym roku się uda :) pozdrawiam serdecznie :)

Lilithin - jeszcze raz bardzo dziękuję za łańcuszek. Woodstock pierwsza klasa :)
Spis moli